
Kontrolowany chaos i dojmująca presja w Star Wars Escape Vader w Fortnite

Mówią, że w kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku, lecz w zimnych, stalowych korytarzach opuszczonego Gwiezdnego Niszczyciela odgłosy mrożące krew w żyłach rozbrzmiewają aż nadto wyraźnie i docierają do twoich towarzyszy z Rebelii.
Nawet tu, w próżni kosmosu, złowrogie Galaktyczne Imperium dusi wolność żelazną pięścią. Kwartet dzielnych Rebeliantów wśród plotek, szeptów i kłód rzucanych im pod nogi desperacko szuka czegoś, co dałoby im przewagę. A ja należę do tego kwartetu.
Podróżujemy przez Zewnętrzne Rubieże, skąpo zaludniony skraj galaktycznej cywilizacji, kiedy natykamy się na miłą niespodziankę: to dryfujący w kosmosie Gwiezdny Niszczyciel. Wkraczamy do akcji, wiedząc, że musimy zinfiltrować wrak, znaleźć ogniwa zasilające, przejąć relikt i przeżyć. Ale misja robi się coraz trudniejsza. Infiltracja przebiega łatwo i w kilka chwil jesteśmy na pokładzie. Mamy nasze skanery, które pomogą nam znaleźć ogniwa energetyczne. Ale czy przetrwamy? Oto sedno problemu.
Jesteśmy w środku, ja i trójka towarzyszy, poruszając się pospiesznie, lecz niemal bezszelestnie. Mało co widzę w krętych, zniekształconych korytarzach. Wiem, że szturmowcy to potencjalny problem, i zwidują mi się wszędzie, choć większość z nich nie zdołałaby trafić w szeroki bok banthy. Więc skradamy się, trzymając blastery w pogotowiu, a potem odkrywamy, że na pokładzie czyha nowe przerażające zagrożenie i poluje na nas, ciężko dysząc przez mechaniczną maskę. To Lord Sithów: Darth Vader. A my jesteśmy jego ofiarami.
Ale skoro na szali leży wolność galaktyki, biorę się w garść i aktywuję skaner. Najbliższe ogniwo energetyczne nie jest daleko; sunę pewnie do celu. Prę naprzód: w lewo, w prawo, zgrzyt, snop iskier. Zatrzymuję się i czekam. Idę dalej, kolejny zakręt, kolejny korytarz, a tam... szturmowiec. Strzelam, zanim zdąży zareagować; pada po kilku strzałach.
Robimy postępy – wiem o tym, ale serce wali mi jak młotem, a adrenalina nie spada ani na moment. Wmawiam sobie, że ściany tylko wydają się zacieśniać, że tak naprawdę nie było słychać respiratora. Wypuszczam oddech; nie pamiętam, od jak dawna go wstrzymuję.
Znowu sprawdzam skaner. Zbliżamy się do jednego z ogniw energetycznych. Musi być w następnym korytarzu. Na pewno nie dalej niż dwa korytarze stąd. Idę wolno. Rozglądam się z rozmysłem. Skręcam za róg, wchodzę do pokoju i szukam wyjść. Skręcam w lewo... i serce mi zamiera.
Co innego wiedzieć, że Vader jest gdzieś tutaj. Zobaczyć go górującego nad sobą, z płonącym czerwonym mieczem świetlnym w dłoni – to zupełnie inna para kaloszy.
Następuje konfrontacja. Z łatwością odbija moje nieliczne strzały i ledwie zdążam zastanowić się, co właściwie miały mi one dać, nim Darth Vader spada na mnie jak tona czarnych cegieł. Padam szybciej, niż zdaję sobie sprawę, co się stało. Ale wciąż żyję. Czołgam się i modlę, żeby ktoś z drużyny mnie ożywił.
To właśnie Star Wars Escape Vader (kod wyspy 7285-4185-5428), gdzie zawsze jesteś Rebeliantem, a Darth Vader zawsze na ciebie poluje. Ta mroczna, pulsująca nieprzerwanym napięciem wyspa pojawiła się w Fortnite 1 maja 2026 r. dzięki developerom z Beyond Creative.
Rozmawiamy z Kasperem Weberem, współzałożycielem i dyrektorem generalnym Beyond Creative, a także z Mihaiem Maricą, producentem, który kierował pracami, o tworzeniu gry za pomocą Star Wars Toolkit w Unreal Editor dla Fortnite (UEFN), ich trwającej od lat miłości do STAR WARS™ oraz scenie z Rogue One, która zainspirowała grę.

Dawno, dawno temu…
„Escape Vader” to nie tylko dzieło stworzone w Unreal Editorze dla Fortnite (UEFN) i Trybie kreatywnym w Fortnite . To wynik dziesiątków lat spędzonych jako fani gier wideo i popkultury.
Kasper Weber tworzy gry od 10. roku życia, a w Fortnite opracowuje je od niemal dekady.
„Zacząłem grać w Fortnite , gdy byłem w college'u”. „Moi znajomi grali głównie w Battle Royale, ale mnie jakoś naturalnie ciągnęło do Trybu kreatywnego w Fortnite” – mówi Weber, odnosząc się do narzędzia Epic Games, które pozwala każdemu projektować i publikować gry i doświadczenia w Fortnite.
„Jestem twórcą Trybu kreatywnego w Fortnite od jego udostępnienia w ramach wczesnego dostępu w grudniu 2018 roku. Nie minęły cztery tygodnie, a już zlecałem influencerom na YouTube promowanie niestandardowych gier, które stworzyłem. Cztery miesiące później rzuciłem studia”.
Na początku był samodzielnym twórcą, ale od tego czasu stworzył ponad 50 gier i założył wraz z Liamem McMahonem studio Beyond Creative.
Mihai Marica gra w Fortnite od czasu, gdy ten jeszcze raczkował, co po części stało się przyczynkiem do tego, że obrał sobie za cel karierę w tworzeniu gier.
„Przeszedłem z tworzenia gier AAA, aby wspierać te unikalne i ambitne pomysły, pomóc powoływać je do życia, wykorzystując przy tym do granic możliwości dostępne narzędzia UEFN” – opowiada.
Zanim Fortnite zainspirował obu do tworzenia gier, były też Gwiezdne Wojny.
„Dorastałem otoczony wszystkim, co związane z Gwiezdnymi Wojnami” – wspomina Weber. – „Od pościeli i piżam po zabawki. Pochodzę z Danii, więc na moje dzieciństwo miało przede wszystkim ogromny wpływ LEGO Star Wars – myślę zarówno o fizycznych zestawach klocków, jak i o grach wideo. Kiedy zaś odrywałem się od ekranu, wychodziłem do ogrodu i z dwójką młodszych braci odgrywałem bitwy”.
To, co opisuje Marica, gdy chodzi o Gwiezdne Wojny, dotyczy niezliczonych innych osób.
„Dorastałem z Gwiezdnymi Wojnami, jak wszyscy w naszym zespole” – podkreśla. „To nasz wspólny język: najpierw filmy oglądane z tatą, potem gry, a potem cała reszta. Od dziecka podziwiałem te kultowe postacie, a niektóre, takie jak Darth Vader, budziły we mnie prawdziwy lęk. Kiedy tylko pojawiał się na ekranie, atmosfera gęstniała”.
Wobec tak głęboko zakorzenionej miłości do Fortnite i STAR WARS™, którą dzielą, wieści z początku tego roku okazały się dla studia niesamowitą gratką.

STAR WARS™ x Fortnite
Epic Games i Lucasfilm od lat współpracują nad przenoszeniem kolejnych elementów „odległej galaktyki” do Fortnite, a na początku tego roku, wraz z ogłoszeniem publikacji zasobów i narzędzi Gwiezdne Wojny dla twórców Fortnite, możliwości stały się praktycznie nieograniczone. Teraz twórcy Fortnite mogą dodawać kultowe postacie, lokacje, efekty dźwiękowe, pojazdy i nie tylko do swoich wysp Fortnite .
„Escape Vader” rozpoczyna się od pytania: jak wyglądałaby gra Star Wars w konwencji horroru?
„Właściwie zaczęło się od odrobiny fantazji, bardzo prostego pytania, które wszyscy sobie zadawaliśmy, dorastając: jak to jest, gdy ściga cię Vader?” – mówi Weber. „Nie walka z nim, nie obserwowanie go. Jak to jest być na celowniku tej dominującej obecności?”
„Pomysł szybko nabrał kształtu. Zadaliśmy sobie pytanie: co by było, gdyby grze w klimacie Gwiezdnych Wojen dodać napięcia, a nawet trochę grozy? To nie jest coś, co często się widzi, zwłaszcza w kontekście postaci takiej jak Vader, który jest zazwyczaj przedstawiany jako potężny, ale mimo to ostatecznie w jakiś sposób wrażliwy”.
Oto zamysł, który położył podwaliny pod grę „Escape Vader” – napięcie i stres z perspektywy pierwszej osoby towarzyszą graczom w każdym momencie. Razem z drużyną trzech zaprzyjaźnionych Rebeliantów udajemy się na eksplorację pogrążonych w półmroku korytarzy i przejść na pokładzie Gwiezdnego Niszczyciela; statek jest tak uszkodzony, że przechylają się one pod dziwnymi kątami, tu i ówdzie wystaje coś, co nie powinno. Korzystając z wiernego skanera energii, poszukujemy zaginionych ogniw energetycznych.
Wkrótce jednak gracze orientują się, że nie są sami: zbliża się Vader.
„>>Escape Vader<< to kontrolowany chaos!” – mówi Weber. „Gra to kooperacja oparta na koordynacji i ryzyku. Pracujecie razem, by osiągnąć cele, ale podczas ich realizacji jesteście stale narażeni. Gracze muszą współpracować i stawiać opór wszechobecnemu Vaderowi, który zmusza ich do ciągłych zmian planu.
W utrzymanej w klimacie horroru przygodzie w świecie Gwiezdnych Wojen Vader przypomina ikonę filmów tego nurtu z lat 80.
„Vader jest wszędzie” – podkreśla Weber. – „To jedyny element, którego gracze nie mogą kontrolować, z którym nie mogą negocjować i którego nie mogą pokonać. Ten zestaw reguł sprawia naturalnie, że gra nabrała charakteru survival horroru. Nie jesteście tam, żeby go pokonać. Musicie go ominąć, wykonać swoją misję i się wydostać”.

Vader wyważony
Wpływ Gwiezdnych Wojen jest niezaprzeczalny; miliony fanów wiedzą, czego się spodziewać, kiedy nadchodzi Darth Vader. Według Kaspera Webera, to właśnie idealne dopracowanie tego efektu było jednym z największych wyzwań podczas tworzenia gry.
„Odpowiednie wyważenie Vadera było prawdopodobnie najtrudniejszym zadaniem” – wspomina. „Z jednej strony musiał emanować energią bezwzględności i wszechpotęgi, tak, jak oczekują tego gracze. Z drugiej strony, gra nadal musi być grywalna. Jeśli byłby zbyt przytłaczający w swojej mocy, gracze poczuliby się bezsilni. Jeśli byłby zbyt przewidywalny lub zbyt pobłażliwy, cały efekt napięcia trafia szlag.”
Weber podkreśla, że kluczem było znalezienie odpowiedniej równowagi i skupienie się na pracy zespołowej.
„Uświadomiliśmy sobie, że wyważyliśmy wszystko jak należy w momencie, gdy klimat podczas testów gry się zmienił. Gracze zaczynali, mając jasny plan ucieczki, który jednak szybko porzucali, gdy tylko zaczynał ich przytłaczać. Jednak dzięki poświęceniu i współpracy nadal udawało się im wygrywać i dobrze się bawić”.
Zespół czerpał inspirację z gier takich jak Dead by Daylight oraz The Outlast Trials, ale najważniejszą była scena z Lordem Sithów z Rogue One.
Uwaga, spojler: na sam koniec filmu pojawia się Darth Vader, który sieje śmierć i zniszczenie. W pogoni za skradzionymi planami Gwiazdy Śmierci wymachuje czerwonym mieczem świetlnym i rzuca bezradnymi Rebeliantami o ściany.
„Szczerze mówiąc, największym źródłem wpływu był zawsze sam Vader. Tę scenę z korytarza w Rogue One trudno zignorować – pojawiła się w naszych dyskusjach, kiedy >>Escape Vader<< było jeszcze tylko jednym z zapisanych na tablicy w studio pomysłów. I nigdy tak naprawdę nie zniknęła, stając się czymś w rodzaju filaru gry. Pokazuje Vadera w jego najbardziej intensywnej odsłonie – to właśnie chcieliśmy wprowadzić do naszej rozgrywki”.
Ta scena jest sercem klimatu gry „Escape Vader”: gracz porusza się powoli, jest na widoku, niesie ciężki ładunek, a zło depcze mu po piętach, może czaić się za każdym rogiem. Gracz nie ma szans w bezpośrednim starciu. „To nie tyle bijatyka, ile doświadczenie survivalowe” – mówi Weber.
„Escape Vader nie polega na walce z Vaderem ani nawet na stawianiu mu oporu – chodzi o to, jak długo zdołasz przetrwać, kiedy on już wie, że tam jesteś”.

Jeszcze więcej Gwiezdnych Wojen
„Umknij Vaderowi” to tylko jedna z wysp z uniwersum STAR WARS™, które zadebiutowały 1 maja.
Jest też Star Wars Galactic Siege (kod wyspy: 5003-9856-3648) od twórców z JOGO Studios, w której dwie 10-osobowe drużyny toczą bitwy na dużą skalę w kultowych lokacjach z serii. To coś więcej niż zwykła, drużynowa bitwa. Każda postać, którą grasz, ma swoją klasę: od tanków z dużymi obrażeniami, po uzdrowicieli i snajperów, a nawet legendarne postacie, takie jak Rey. Będziesz mieć mnóstwo frajdy, przełączając się między klasami i znajdując tę, która najlepiej pasuje do twojego stylu gry. To dynamiczna walka gracz kontra gracz (PvP), w której każda frakcja walczy o utrzymanie terytorium i zdobycie przewagi.
Star Wars Droid Tycoon (kod wyspy: 7865-8305-9184) umieszcza cię wśród piasków Tatooine, rodzinnej planety Anakina i Luke’a Skywalkera. Jak nazwa wskazuje, deweloperzy z FOAD stworzyli symulację, w której zasadniczo prowadzisz fabrykę droidów w cieniu piaskoczołgu. Na początku, gdy brakuje ci zasobów, musisz harować, wymachując bronią do walki wręcz, żeby rozebrać wycofane droidy na komponenty. W ciągu kilku minut ulepszasz swoją jałową działkę maszynami, które zarabiają dla ciebie większość pieniędzy. A jeśli się do tego przyłożysz, wkrótce stworzysz fabrykę pełną kultowych droidów, które z radością będą zarabiać dla ciebie pieniądze, finansując twoje przyszłe kolekcje.
A to tylko niektóre z nowych doświadczeń inspirowanych STAR WARS™ dostępnych teraz w Fortnite. Wracaj, żeby zobaczyć, co nowego, i graj dalej, żeby zdobywać darmowe nagrody. Niech Moc będzie z tobą w twoich podróżach!