Aktualności

Wejdź do strefy mroku i przyjrzyj się z bliska potworom w najnowszym wideo z rozgrywki w Dying Light 2 Stay Human

T
Techland
12 lip 2021


Skąd właściwie biorą się te wszystkie potwory? Niektórzy ludzie nie mieli tyle szczęścia, co Ty i nie zdołali zatrzymać infekcji na jej wczesnym etapie. Trzeba było działać, kiedy pojawiły się kaszel i gorączka. Ale kiedy infekcja weszła w kolejne stadium, czyli degradację skóry, majaki i – w końcu – niezdolność do mówienia, nie było już ratunku. Może nie mieli światła UV, nie wspominając o Antizinie, a może nie byli w stanie z niego skorzystać na czas, a postępująca infekcja zmieniła ich w krwiożercze bestie — Virale.
Dying Light 2 Stay Human InfectedTo, co zdarzyło się później, było wynikiem działania słońca lub chemikaliów. Jeśli pozostawali w ukryciu przed promieniami UV, stawali się najgroźniejszymi drapieżcami, których nazywamy Volatile. Gdy jednak nie mieli szczęścia i byli narażeni na światło dnia — które szkodzi zainfekowanym i osłabia ich — stopniowo degradowali się do powolnych, powłóczących nogami Biterów. Ale istnieją również inne rodzaje potworów. Przyczyną są substancje chemiczne – kolejny element układanki. Zostały wprowadzone do Miasta w celu zaleczenia infekcji, ale zamiast tego przyspieszyły jej rozwój i wywołały różnorodne mutacje. Revenant, Demolisher, Howler czy Banshee to tylko kilka przykładów.

Revenant zyskał na plecach mutację przypominającą skrzydła, wydzielające pewnego rodzaju gaz, wzmacniający i przyzywający potwory w pobliżu. Ciało Demolishera stało się odporniejsze i większe, przez co jest niezwykle mocny i silny. Ale brakuje mu zwinności. Po przeciwnej stronie skali stoi Banshee, której szybkość i sprawność pozwalają strącić Cię z dachów przy pomocy długich, zdeformowanych palców i przeskoczyć nad głowami Biterów, żeby uciec albo Cię dopaść. No i jest jeszcze Howler, którego struny głosowe zostały zaatakowane przez wirusa, przez co nie jest w stanie wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Ale jeśli Cię zauważy, mimo bólu krzyknie, żeby zwołać inne potwory, chociaż sam nie uczestniczy w walce. Więc dobrze byłoby go nie niepokoić.

Dying Light 2 Stay Human ZombiesNo dobrze, ale jak nie dołączyć do grona zainfekowanych? Po pierwsze unikaj dwóch rzeczy: środków chemicznych oraz stref mroku za dnia. To pierwsze już jest oczywiste. A jeśli chodzi o strefy mroku... jeśli marzy Ci się pewna śmierć, śmiało, wejdź do mrocznego budynku wypełnionego zainfekowanymi. Ale jeśli chcesz jeszcze trochę pożyć, poczekaj, aż zapadnie noc, a potwory wyjdą. Kiedy już będziesz w środku, bądź cicho i ostrożnie wybieraj drogę. Jeśli to zrobisz, może uda Ci się uniknąć rozlewu krwi. Jeśli jednak nie, pędź w kierunku wyjścia. Istnieje ryzyko, że gdzieś tam czyha Volatile i tylko czeka na Twój nieostrożny krok. Uwierz nam, nie chcesz mierzyć się z nim w pojedynkę.

Załóżmy, że wszystko idzie dobrze i udaje Ci się poznać strefę mroku bez przeszkód. Są w nim rzeczy, których warto poszukać. Na przykład inhibitory — specjalne strzykawki wypełnione substancją, która polepszy Twoje umiejętności. Ale uważaj. Wprawdzie wydają się być super, ale nie wiadomo, czy nie powodują jakichś skutków ubocznych. Wiesz, co mówią: lepiej dmuchać na zimne. Niektórzy twierdzą, że inhibitory mogą wpłynąć na rozwój infekcji, i że są niebezpieczne. Ale jest coś jeszcze bardziej niebezpiecznego — szwendanie się bez biomarkera. Wygląda jak bransoletka, ale to coś więcej. Jest przyczepiony do Twojego nadgarstka przy pomocy igły i poinformuje Cię, kiedy nastąpi w Tobie przemiana. Da Ci dużo spokoju. I prawdopodobnie kilka lat życia więcej. Lub miesięcy. W Mieście nigdy nie wiadomo.

Dying Light 2 Stay Human FightNo i na koniec jedna z najważniejszych zasad w Mieście — zawsze szukaj światła, to Twoja najlepsza broń w walce z potworami. Chowają się przed nim, a Ty masz czas na ucieczkę. To Twoja szansa na pozostanie człowiekiem. W kolejnych wpisach damy trochę wskazówek dotyczących parkouru i walki, więc obserwujcie aktualności.

A teraz korzystajcie z tego, co już wiecie, i spróbujcie zachować człowieczeństwo. Czasami jednak to się po prostu nie udaje. Jak tym biednym duszyczkom, które uległy przemianie. Jeśli chcecie dowiedzieć się, co może Was spotkać, zerknijcie na nasz test na whichmonster.dyinglightgame.com. I pamiętajcie, że zawsze warto walczyć!