
W najnowszej misji FBC: Firebreak agenci mierzą się z wybuchową różową mazią

Minęło już sześć długich lat, a zasoby zaczynają się powoli kończyć.
Taką sytuację gracz zastaje, dołączając do członków Federalnego Biura Kontroli w nadchodzącej kooperacyjnej strzelance studia Remedy Entertainment, FBC: Firebreak.
Sześcioletnia walka z międzywymiarowym przeciwnikiem – Hiss – odcisnęła swoje piętno na trzyosobowej drużynie, której zadaniem jest opanowanie incydentów w dziwnej i nienaturalnej Najstarszej Siedzibie. Wszystkie informacje o tych w większości anonimowych postaciach wydają się fragmentaryczne i zlepione taśmą klejącą (czasem dosłownie).
Krzesła biurowe przerobione są na wieżyczki, a ubiór to miszmasz kombinezonów ochronnych, kurtek i – tak, taśmy klejącej. Każdy też nosi ze sobą klucz francuski, na wypadek gdyby w tym niebezpiecznym świecie trzeba było komuś mocno przywalić, oprócz poczęstowania śrutem ze strzelby.
W maju twórcy pokazali trzy dostępne dla graczy zestawy wyposażenia przed wyruszeniem na misję. Gracze mogli też zagrać w dwie misje: Hot Fix oraz Paper Chase – ta druga jest niebezpieczna z powodu najwyraźniej świadomych karteczek samoprzylepnych.
Podczas tej sesji przedstawiono dokładniej tło gry oraz systemy postępu w FBC: Firebreak. Sprawdź to, bo zdecydowanie warto.
Podczas Summer Game Fest, na zaledwie tydzień przed premierą FBC: Firebreak, zaprezentowano kolejną z pięciu misji startowych – Frequency Shift.
„Frequency Shift nieco różni się od Paper Chase” – powiedział Andrew Marshall z Remedy Entertainment. „Celem misji Paper Chase jest powstrzymanie karteczek samoprzylepnych, co mogliście zobaczyć w zwiastunie”. Na końcu misji czeka Sticky Ricky, gigantyczny potwór z karteczek samoprzylepnych, a wcześniej trzeba się rozprawić z shufflers – również stworzonymi z karteczek.
„W misji Frequency Shift pełno jest różowej, eksplodującej mazi, więc chwila nieuwagi może zakończyć się tragicznie dla całej drużyny“.
Przed rozpoczęciem misji twórcy opowiedzieli też o nowościach planowanych po premierze FBC: Firebreak. W nowej misji o kryptonimie Outbreak gracze zmierzą się z nieoczekiwanym rozprzestrzenianiem się mutującego szczepu pleśni w sektorze badawczym. Będą oni musieli eliminować zarodniki, jednocześnie opierając się dziwnej i silnej pokusie ich skonsumowania.
Aktualizacja zaplanowana na jesień 2025 roku wprowadzi nowych przeciwników, nowe mechaniki gry, darmowe nagrody do zdobycia oraz płatny, tajny pakiet, zawierający unikalne zestawy pancerzy, grafiki, skórki i pakiety głosowe.
Z kolei nadchodząca duża zimowa aktualizacja o kryptonimie Blackout zabierze agentów głęboko w mrok, gdzie będą ścigać „najstraszniejszy i najbardziej zabójczy zbiegły Przedmiot Zmieniony (Altered Item), z jakim się dotąd zetknęli”.
Aktualizacja zimowa będzie zawierać nową lokalizację misji, wyposażenie, przeciwników oraz inne dodatki. Będzie też można zdobyć darmowe nagrody, a płatny, tajny pakiet zawierać będzie unikalne zestawy pancerzy, grafiki, skórki i pakiety głosowe.
W trakcie gry gracze wybierają, kim chcą grać (czyli jakiego wyposażenia chcą użyć). Każda postać stosuje własne metody, by przeciwstawić się nieustającym, nadprzyrodzonym zagrożeniom Najstarszej Siedziby. W tej misji gracze trafiają do biura, w którym powoli całe wnętrze wypełnia się grubą warstwą różowej piany. Strzelanie do niej powoduje, że na chwilę ustępuje. Natomiast kontakt z pianą kończy się eksplozją, co zdecydowanie nie należy do przyjemnych doznań.

Jako drużyna gracze przemierzają morze koszmarnego różu, jednocześnie ustawiając emitery wysyłające konkretną częstotliwość, która rozbija masę i uniemożliwia jej dalsze scalanie się.
Następne pół godziny to walka z różnymi dziwactwami, usuwanie różowej mazi serią strzałów i montowanie emiterów.
FBC: Firebreak oferuje szaloną i bardzo satysfakcjonującą rozgrywkę. Nietrudno zgubić się w biurach i korytarzach, gdy wszystko wokół tonie w różu, a jeszcze łatwiej przypadkiem strzelić do sojusznika, którego trudno odróżnić od ścian i podłóg pokrytych tą substancją.
Frequency Shift podzielono na trzy etapy – każda kolejna jest trudniejsza i zawiera więcej przeciwników. Finałowy etap to plątanina korytarzy, w których gracze błądzą w kółko, szukając windy prowadzącej na zewnątrz i niemal gubiąc się nawzajem.

Lepka, różowa, wybuchowa zabawa, po której od razu chce się zagrać jeszcze raz.
FBC: Firebreak ukaże się w Epic Games Store 17 czerwca.