
Life by You to grywalny reality show

Life by You to według dyrektora gry Roda Humble'a, „najbardziej rozbudowany symulator życia, jaki kiedykolwiek powstał”. Zaprojektowano go jako współczesną fantazję, w której gracze mogą stworzyć własny świat i wcielić się w kogokolwiek zechcą.
Gra Life by You, która pojawi się w Epic Games Store 4 czerwca w ramach wczesnego dostępu, porównywana jest do słynnej serii, przy której Humble pracował przez wiele lat: The Sims. Dowodził on pracami nad The Sims w pierwszej dekadzie lat dwutysięcznych, kiedy to The Sims 2 wiodło prym na całym świecie. Dalej kierował serią, gdy w 2009 roku ukazała się jej kolejna odsłona, The Sims 3 – również globalny hit.
Humble wraz z resztą zespołu deweloperskiego Paradox Tectonic wolą jednak skupiać się na tym, co odróżnia Life by You od jego znakomitych poprzedników. Zdaniem studia Life by You jest bardziej otwarte niż poprzednie symulatory życia, bo oferuje większą swobodę ruchu i szerszy zakres aktywności. Gra wygląda też mniej kreskówkowo niż poprzednie symulatory. Postacie rozmawiają ze sobą w prawdziwym języku tekstowym, a nie w formie ekspresjonistycznych hieroglifów lub bełkotu.
Co być może najważniejsze, Life by You jest niezwykle modyfikowalne. Graczy zachęca się do swobodnego modyfikowania gry przy użyciu tych samych narzędzi, których Paradox Tectonic używa do jej tworzenia. Głównym założeniem jest to, by gracz miał swobodę budowania własnego cyfrowego życia wypełnionego ludźmi, historiami, rozmowami, zadaniami i celami, które sam wybierze.

Life by You to gra poruszająca tematy osobowości, społeczeństwa i interakcji z innymi ludźmi. To bezpieczna alternatywna rzeczywistość, w którym gracz spędza dni w otoczeniu czegokolwiek i kogokolwiek zechce, angażując się w niezliczoną ilość ciekawych aktywności. Tytuł ten jest nastawiony na rozgrywkę jednoosobową. Nikt inny cię nie obserwuje ani nie ocenia – chyba że tego zechcesz i odpalisz streama.
„Zawsze fascynowała mnie koncepcja, w której gracze piszą swoje historie poprzez swobodne interakcje, a nie trzymanie się sztywnej, liniowej narracji” – mówi Humble, którego pozostałe doświadczenia w branży obejmują prowadzenie cyfrowej przestrzeni społecznościowej Second Life, a także pracę jako deweloper przy wielu grach znanych z aspektów społecznościowych, w tym pamiętnej grze MMORPG EverQuest.
„Dla mnie gry z gatunku symulatorów życia poruszają najbardziej przystępny dla każdego temat: zwykłą, współczesną codzienność” – dodaje. „Wszyscy jesteśmy w tym ekspertami. W istocie większość dziedzin sztuki umiejętnie nawiązuje do prawdziwego życia i wszystkich jego wyzwań. Symulatory życia pozwalają nam robić to samo, ale w znacznie bardziej większym zakresie, bo poszerzamy dostępne dla graczy media, pozwalając im tworzyć własną sztukę w grze i kreować swoje unikalne historie”.
Humble przyznaje, że Life by You to „najbardziej rozbudowana gra, nad którą kiedykolwiek pracowałem” i jest wdzięczny szwedzkiemu wydawcy Paradox Interactive (najlepiej znanemu z wielkich symulatorów strategicznych takich jak Crusader Kings i Stellaris) za „chęć sfinansowania bardzo ambitnego projektu”.
Humble rozpoczął prace nad grą sześć lat temu. „Zobaczyłem, że technologia posunęła się naprzód do punktu, w którym realne było stworzenie symulatora życia z prawdziwie otwartym światem na dużą skalę" – mówi. „To był kluczowy element – stworzenie najbardziej funkcjonalnego symulatora życia, jaki kiedykolwiek istniał”.
Jak wygląda rozgrywka Life by You
Jak więc wygląda rozgrywka Life by You? Czy gra jest przystępna dla osób, które nie miały jeszcze do czynienia z symulatorami życia?
Na początku gracz wybiera świat spośród szeregu dostępnych opcji domyślnych, włącznie z krainą, którą Humble porównuje do „wioski olimpijskiej, w której można znaleźć wszystkie odcienie skóry na świecie i wszyscy są panseksualni, więc każdy może wpaść w oko każdemu”. (Wszystkie ustawienia domyślne można zmienić zgodnie z preferencjami gracza).

Po wybraniu świata gracz przechodzi do kreatora postaci, gdzie może stworzyć dowolną postać. Humble twierdzi, że ludzie często generują postać losowo, klikając odpowiednią opcję, aż zobaczą wyidealizowaną, dwudziestokilkuletnią wersję siebie.
Gracz może również zdecydować, jaki rodzaj pracy go satysfakcjonuje, albo nie pracować wcale, otrzymując co najmniej podstawowy dochód minimalny. Praca może wydawać się nudną formą spędzania czasu w grze, ale stwarza okazje do nawiązywania relacji, wdawania się w potencjalnie zabawne sytuacje (możesz zachowywać się naprawdę źle, zanim wylecisz z pracy) i stawania przed wyzwaniami związanymi z progresją.
Gracze mogą też zwyczajnie wybrać, że są bogaci i udać się na zakupy w poszukiwaniu idealnego domu, samochodów, ubrań itd. „Płacąc za grę, powinno się mieć możliwość grania w nią tak, jak się chce” – mówi Humble. „Jeśli masz ochotę od razu jeździć szybkimi samochodami – nie krępuj się”.
Jednak samo posiadanie fajnych rzeczy nie jest tak naprawdę celem gry. Doświadczenie Humble'a z symulatorami życia pozwoliło mu zrozumieć, że wiele graczy po prostu chce budować i tworzyć. Dla tych, którzy lubią projektować wymarzone domy z pięknie urządzonymi wnętrzami i bujnymi ogrodami, od razu dostępne są narzędzia budowania oraz liczne zasoby.
Mimo że gra Life by You jest bardzo złożona, każdy znajdzie w niej coś dla siebie. „Jeśli nie zmienisz żadnych ustawień domyślnych, to wystarczą trzy kliknięcia i wchodzisz do gry” – mówi Humble. „Chcieliśmy maksymalnie skrócić czas potrzebny do startu gry. Gracz otrzymuje na start dom. Sąsiedzi przychodzą się przywitać. Od razu otrzymujesz pierwsze zadanie”.

Historie i zadania wprowadzają do gry strukturę i konkretne nagrody, ale nie są obowiązkowe. „Niektórzy gracze to zdobywcy, którzy lubią mieć na koncie osiągnięcia i zwiększać swoje statystyki. Zadbaliśmy o to, by w grze znalazło się wiele rzeczy do odkrycia, dzięki czemu tego typu osoby będą mogły zaspokoić swój głód wrażeń”.
Life by You oferuje funkcje rozgrywki znane z gierek typu tamagotchi, takie jak pilnowanie, by postać była nakarmiona, wypoczęta, umyta i miała wystarczająco dużo rozrywki, by kontynuować życie. Chodzi tu po prostu o zatroszczenie się o różne potrzeby podczas spokojniejszych chwil, takich jak wieczory. Gracze mogą kontaktować się ze znajomymi lub plotkować za pośrednictwem aplikacji społecznościowych i bezpośrednich wiadomości.
Wiele symulatorów życia opakowuje wewnętrzne lokalizacje w pozbawione funkcjonalności fasady, a żeby do nich wejść, trzeba przeczekać zakłócającą immersję scenkę ładowania. W Life by You wszystkie dostępne dla gracza miejsca są natychmiast gotowe do eksploracji i zaludnione, stanowiąc integralną część świata.
Gracze mogą swobodnie odkrywać otwarty świat gry, wchodzić tam, gdzie zechcą i robić dosłownie wszystko – może to być gotowanie, ogrodnictwo, rzemiosło, ćwiczenia, spotkania towarzyskie, spacery, przejażdżki lub po prostu przypadkowe spotkania z innymi ludźmi. Ponadto gracze mogą wcielić się w napotkane postacie i spędzić trochę czasu w ich skórze.
Prowadzenie sympatycznych (no dobrze, nie zawsze jest tak różowo) rozmów z innymi ma kluczowe znaczenie dla kształtowania fabuły gry. Choć eksploracja samego siebie jest psychologiczną atrakcją Life by You, duża część gry dotyczy innych ludzi. Podobnie jak w prawdziwym życiu, swoją osobowość kształtujemy i definiujemy przez interakcje z otoczeniem.
Tworzenie radosnych wspomnień
Hannah Culver, projektantka wyższego szczebla w Life by You, jest o kilka lat młodsza od Humble'a, więc w przeciwieństwie do swojego szefa, jej najwcześniejsze doświadczenia z symulatorami życia nie pochodzą z pracy w studiach deweloperskich, ale z grania i dzielenia się swoimi wrażeniami ze znajomymi w szkole.
„Lubiłam symulatory życia, podobnie zresztą jak wiele innych dzieciaków” – wspomina. „W szkole miałam obsesję na punkcie gry The Sims. Wszyscy tworzyliśmy w niej postacie odzwierciedlające nas i naszych znajomych, a potem robiliśmy nimi różne fajne rzeczy. Mam przez to duży sentyment do tego gatunku”.

Zanim rozpoczęła pracę przy Life by You, Culver tworzyła gry mobilne. Zasadą przewodnią przy ich projektowaniu była maksymalizacja zysków, za czym wcale nie tęskni. „Cieszę się, że mogę pracować przy grach na PC i dbać o to, żeby dawały jak najwięcej frajdy. The Sims to jeden z pierwszych tytułów, które za dzieciaka naprawdę mnie wciągnęły. Fajnie, że to wszystko do mnie wróciło w ramach pracy”.
„Chciałabym, żeby nasza gra dostarczyła ludziom niezapomnianych wrażeń, tak jak miało to miejsce u mnie. Żeby mogli tworzyć w niej samych siebie i swoich bliskich, a potem odgrywać zabawne sytuacje ze swojego życia. Chcę mieć pewność, że damy naszym graczom ciepłe wspomnienia, takie jakie mam ja”.
Culver przyznaje, że oprócz symulatorów życia interesuje się także innymi symulacjami, takimi jak Crusader Kings, w których graczy zachęca się do odkrywania siebie w fikcyjnych sytuacjach, takich jak prowadzenie średniowiecznego imperium. Life by You wiąże się z podobną eksploracją samego siebie, aczkolwiek we współczesnym świecie pełnym instruktorów jogi, baristów, sprzedawców samochodów i pracowników biurowych.
„Częścią uroku tej gry jest możliwość bycia nieco inną wersją siebie” – mówi. „Dla dorosłych ważne jest pamiętanie o swojej kreatywnej stronie. Starsze osoby coraz chętnie sięgają po gry i odkrywają siebie w fantastycznych światach rodem z Dungeons & Dragons. Stawianie się w nowych sytuacjach i wyobrażanie sobie siebie w innej roli to coś, z czego nie powinniśmy rezygnować tylko dlatego, że nie jesteśmy już dziećmi ”.
Jedną z głównych zasad projektowania Life by You jest świadomość, że choć chęć fantazjowania i eksperymentowania jest uniwersalna, gracze symulatorów życia często mają różne oczekiwania. Niektórzy lubią tworzyć cyfrową wersję siebie i swojego otoczenia oraz nieznacznie modyfikować świat, aby był bardziej atrakcyjny lub zabawny. Inni lubią wyzwania związane ze wspinaniem się po szczeblach kariery i urządzaniem domu według własnych upodobań. Wiele osób ceni sobie kreatywne wyzwania.

Niektóre osoby (Culver opisuje je jako „chaotycznych graczy”, z którymi się identyfikuje) po prostu lubią „zobaczyć, co się stanie, gdy przesuną wszelkie granice”. W pewnym sensie przypomina to szalony interaktywny reality show z graczem w roli głównej.
Culver dodaje, że „kiedy pokazujemy grę w zwiastunach i prezentacjach, to czasem nie mam pewności, czy udaje nam się ukazać obecny w niej element zaskoczenia. Grę zaprojektowaliśmy z myślą o odkrywaniu, zaskakiwaniu i braku przewidywalności. Moje ulubione momenty rozgrywki to rozmowy, które zaczynają iść bardzo złym torem, ale cóż – to coś, co gracze poznają w pełni dopiero na własnej skórze”.
Ludzie i miejsca
Dyrektor artystyczny, Richard Khoo, również wywodzi się z branży gier mobilnych. Często pracował sam lub w małych zespołach, wprowadzając zmiany w nowych grach. Kiedy stanął przed szansą udziału w dużym projekcie na PC, zdecydował się z niej skorzystać. Przez długi czas był jedynym artystą w zespole. „Pracowałem w wielu start-upach, więc dobrze wiem, jak to jest budować coś od podstaw” – mówi.
Nawet teraz, gdy zbliża się premiera wczesnego dostępu gry, zespół liczy zaledwie kilka osób. „Lubimy działać zwinnie” – mówi. „W ten sposób możemy eksperymentować i próbować różnych rzeczy, żeby spełnić oczekiwania naszych odbiorców. Pozwala nam to skupić się na kwestiach, które naprawdę mają znaczenie”.

Kiedy Khoo rozpoczął pracę nad Life by You, on i zespół z grubsza wiedzieli, jaki kierunek artystyczny obrać. „Chcieliśmy się wyróżniać” – wyjaśnia. „Zależało mi na odnalezieniu równowagi między realizmem a kreskówkowym stylem”.
„Wiele symulatorów życia sprawia wrażenie nastawionych na bardzo młodych odbiorców” – kontynuuje Khoo. „Grafika, sposób poruszania się postaci i interakcje są w nich przesadzone i mało realistyczne. Wiemy, że wielu naszych odbiorców wychowało się na grze The Sims, ale teraz są już dorosłymi ludźmi i chcą czegoś dojrzalszego, nieprzesadnie bajkowego”.
Częścią wyzwania było stworzenie świata z licznymi lokalizacjami, ale na tyle małego, by gracz nie czuł się zagubiony ani osamotniony. Pierwszy świat Life by You to nadmorskie miasto z dzielnicami mieszkalnymi, handlowymi, biznesowymi i rekreacyjnymi. Gracze mogą eksplorować otwarte obszary, takie jak parki, duża plaża i górzysty obszar poza miastem, gdzie mogą postawić więcej domów. Świat jest obecnie wielkości małego nadmorskiego kurortu, choć później zostanie on pewnie rozbudowany.
„Jest on bardzo swobodny, przyjazny i malowniczy” – mówi. „Gracze mogą spędzać czas na plaży, oglądać zachody i wschody słońca, a także podziwiać widoki. To świat, w którym chce się zabawić na dłużej”.
Największym wyzwaniem dla Khoo było zaprojektowanie postaci, a zwłaszcza ich ubioru. „Funkcja personalizacji postaci jest naprawdę solidna, ale była dość trudna do wprowadzenia z perspektywy technicznej” – mówi Khoo.

„System ten pozwala graczom w pełni wyrazić swoją osobowość poprzez ubiór i wygląd” – dodaje. „Włożyliśmy wiele pracy, by można było nosić kilka warstw ubrań, tak jak w prawdziwym życiu (koszula, kurtka, szalik, torebka i tak dalej), a zadbanie, by wszystkie elementy ze sobą współgrały, nie było wcale łatwe. Potem pojawiły się kolejne problemy, takie jak wprowadzenie opcji noszenia koszuli na wierzchu lub w spodniach. Chcieliśmy dać graczom szansę na wyrażenie swojego stylu, ale z technicznego punktu widzenia było to trudne”.
Wyzwanie stanowiło również animowanie potaci podczas ich codziennej rutyny i interakcji z innymi graczami. Wiele symulatorów życia do przedstawiania emocji używa emotek i ikon, ale Life by You wykorzystuje mowę ciała i mimikę twarzy współgrające z tematem konwersacji.
„Kiedy gracz znajduje się w określonej sytuacji, chcemy, żeby postać zachowywała się naturalnie, żeby nie było od razu widać, że to przygotowana wcześniej reakcja. Staramy się dodawać i nakładać na siebie szereg emocji, które nadają sytuacjom jeszcze więcej realizmu”.
Emocjonalne reakcje postaci muszą zgadzać się z prowadzonymi rozmowami – właśnie w tym tkwi rola silnika językowego w Life by You.
Sztuka konwersacji
W symulatorach życia generalnie unika się rozmów w prawdziwych językach. Język, który nie podąża za ścisłym scenariuszem (nawet w nieco zmiennych drzewkach dialogowych), jest niesamowicie trudny do wprowadzenia w grach z systemem emergentnym. Prowadzi to później do irytujących, typowych powtórzeń postaci niezależnych, które w kółko wyrażają tylko kilka podstawowych myśli i reakcji.
Will Wright, twórca słynnej gry The Sims, poradził sobie z tym problemem, tworząc dla simów unikalny język stanowiący połączenie podstawowych zwrotów, emotek i sygnałów głosowych przedstawiających ludzkie emocje. To genialne rozwiązanie sprawdzało się doskonale przez wiele lat, ale zawsze było jedynie zamiennikiem satysfakcjonującej złożoności prawdziwego języka.

Life by You wykorzystuje silnik tekstowy, który pozwala graczom naprawdę cieszyć się drzewkami dialogowymi z innymi postaciami. System polega na standardowej liście dialogów do wyboru wraz z pomocnymi wskazówkami pokazującymi procent szansy na uzyskanie danego wyniku. Jeśli flirtujesz z sąsiadem lub sąsiadką, prawdopodobnie wybierzesz zgrabny komplement, a nie, przykładowo, złośliwy komentarz. Drzewko dialogowe dostosowuje się odpowiednio do rozmowy, podobnie jak wskaźniki, które mierzą relacje graczy z innymi postaciami. Jeśli szukasz przyjaźni, a nie romansu, to podczas rozmowy wybierzesz adekwatne odpowiedzi i sygnały.
Te opcje i ich rezultaty opierają się na matrycy indywidualnych cech charakteru. Jeśli na przykład twój sąsiad ma podejrzliwy charakter i skłonność do paranoi, to prawdopodobieństwo szczęśliwego zakończenia maleje. Oczywiście twoja postać również ma własne cechy, które wybierasz na początku gry. W najlepszym przypadku powinny one ze sobą współgrać – na przykład nie ma sensu być jednocześnie nieśmiałym i towarzyskim.
Co najważniejsze, gracze mogą dobrowolnie modyfikować prowadzone w grze rozmowy i wyniki. Jeśli chcesz, by wszystkie riposty twojej postaci były nie do odparcia, możesz to odpowiednio dostosować. Możliwe jest też edytowanie dialogów w grze, aby dostosować je do preferowanego sposobu mówienia. Na przykład jeśli chcesz, by wszyscy w grze mówili jak hipisi z lat sześćdziesiątych XX wieku lub kowboje z lat sześćdziesiątych XIX wieku, możesz wprowadzić odpowiednie zmiany.

Rozmowy da się też tworzyć na większą skalę, żeby cieszyć się nimi prywatnie lub udostępniać je znajomym. Dialog jest fundamentalnym elementem większości historii, więc w Life by You modyfikowanie rozmów staje się opowiadaniem historii, a pisanie dialogów – tworzeniem gry. Bazując na interakcjach między postaciami, gracze mogą pisać całe historie.
Scenariusze można modyfikować, aby zawierały imiona poszczególnych postaci lub cechy ich charakteru. Weźmy na przykład postać, której nadano skłonność do bałaganiarstwa – jej dialogi można zmienić tak, aby reagowała na komentarze o niepościelonym łóżku inaczej niż ktoś, kto jest bardziej schludny.
„Kiedy rozpoczęliśmy prace nad Life by You, język nie był częścią projektu” – wspomina Humble. „Później zespół zasugerował wprowadzenie edytora językowego, a powodem, dla którego się wahałem, było to, że prawdziwy język jest nośnikiem wielu ludzkich emocji i naszej tożsamości. Przypomina to ideę Wittgensteina o tym, jak język wyznacza granice naszego świata – jeśli nie jesteśmy w stanie nazwać naszych emocji po imieniu, to czy możemy je czuć? Nie jestem pewien, czy to prawda, ale na pewno pokazuje to złożoność tego problemu”.
„Nasz starszy inżynier oprogramowania, Ted Hung, zbudował silnik językowy, a kiedy zobaczyłem go w akcji, kiedy moja postać rozmawiała z inną postacią, zrozumiałem, że nie ma już odwrotu” – dodaje Humble. „Przeanalizowaliśmy szereg opartych na dialogach gier – w tym powieści wizualnych i interaktywnych – w poszukiwaniu najlepszych systemów, które mogłyby przypasować graczom. Możliwość tworzenia rozgałęziających się, dynamicznych konwersacji to dla mnie czysta magia. A możliwość opowiedzenia przez dialog własnych historii jest niesamowicie istotna”.

Humble uważa, że silnik językowy został zaprojektowany tak, aby wpływać na cały świat gry. „Język wiąże się, na przykład, z naszym systemem plotek” – dodaje Humble. „Kiedy ktoś coś powie lub zrobi, to jak szybko informacja o tym rozprzestrzeni się w świecie? Jeśli widzisz, że kolega spóźnił się do pracy, możesz opublikować post w aplikacji społecznościowej w grze lub wspomnieć o tym współpracownikowi, który z kolei powtórzy to szefowi, z czego mogą wyniknąć konsekwencje. Taka kolej rzeczy jest łatwa do pojęcia dla graczy, gdyż wszyscy rozumiemy, jak lotne są informacje i co mogą spowodować”.
„Rozmowy mogą zmienić metafizyczny stan każdej zaangażowanej w nie postaci” – dodaje. „Wiedza również może się zmieniać, gdyż często właśnie tak działają plotki. Jest to system emergentny i oczywiście tak jak w prawdziwym życiu, czasami wszystko idzie fatalnie, ale o to w tym chodzi i daje to wiele zabawy. Tworzenie symulatora życia polega na stopniowym dodawaniu funkcji i obserwowaniu, co z nich wyjdzie. Czasami wszystkie postacie, które znam w grze, idą do pubu, a potem kończą na podłodze o 2 nad ranem, a to wszystko przez to, co ktoś powiedział”.
Modyfikowanie świata
Umożliwienie graczom swobodnego modyfikowania gry od zawsze było kluczową kwestią projektu Life by You. „Modyfikowanie jest tu podstawą” – mówi Humble. „Naszym celem jest pozwolić graczom na swobodne modowanie, aby mogli zmieniać rozgrywkę i wprowadzać do niej jeszcze więcej głębi”.
„Gra nazywa się Life by You, ponieważ chcemy, aby gracze poczuli wolność, ale nie przejmowali się presją, która pojawia się, gdy mamy przed sobą puste płótno. Nie oferujemy jedynie zestawu narzędzi bez zawartości. To przede wszystkim najbardziej funkcjonalny symulator życia, jaki kiedykolwiek powstał, i to zaraz po wyjęciu z pudełka” – dodaje. „A ty jako gracz możesz pokiwać przekornie głową i postanowić zrobić coś zupełnie po swojemu. Pozmieniać wszystko pod siebie”.
Modyfikacje mogą przybrać formę prostych zmian w elementach już znajdujących się w Life by You, na przykład inny kolor swetra albo układ mieszkania, ale z pomocą narzędzi do budowania gry modderzy mogą też opracowywać nowe warianty przedmiotów. Najambitniejsi modderzy mają możliwość stworzenia praktycznie wszystkiego w grze od podstaw.
Humble zapewnia, że powstanie sklep, w którym modderzy będą mogli udostępniać swoją twórczość. Możliwe będzie także swobodne udostępnianie materiałów za pośrednictwem portali stron trzecich i pobieranie za swoje dzieła opłaty.
„To naprawdę ważne, by modderzy wiedzieli, że w Life by You mogą robić, co chcą, nie prosząc nas o zgodę” – dodaje. „Jeśli nasze narzędzia pozwolą streamerom i tysiącom modderów zarabiać na życie i sprzedawać swoją twórczości na Patreonie albo na innej platformie, to super. Zasługują na to. To rozwiązanie korzystne dla wszystkich”.

„Grę udostępniamy w zestawie z tymi samymi narzędziami, których my używamy do tworzenia rozgrywki” – opowiada Humble. „Gracze będą mogli na własne oczy zobaczyć, jak stworzyliśmy całą rozgrywkę, jak ulepszać umiejętności, gdzie spotkać inne postaci oraz jak działają zadania, system wydarzeń, konwersacje, systemy wytwarzania i gotowanie. Możesz zmienić to wszystko jak tylko zechcesz. Właśnie to sprawia, że gra jest tak inkluzywna. To twój świat”.
Culver zaznacza, że gracze nie powinni czuć się onieśmieleni korzystaniem z tych samych narzędzi, co profesjonalni deweloperzy. „Istnieje przekonanie, że za takie rzeczy mogą brać się tylko programiści, i to dobrzy. Chcę zaznaczyć, że narzędzie zaprojektowaliśmy tak, aby korzystanie z niego było naprawdę przystępne i zachęcające. W przeszłości uczyłam dzieci podstaw projektowania gier, dlatego wiem, jaką satysfakcję daje wyrażenie siebie w grze i snucie w niej własnych historii. Naprawdę nie mogę się doczekać, by zobaczyć pomysłowe dzieła graczy i modderów”.
Wiele osób zdecyduje się zachować swoje mody i preferencje dotyczące rozgrywki dla samych siebie. Niektórzy bez wątpienia zdecydują się grać w światach, które inni mogliby uznać za obraźliwe. Humble zapewnia, że nawet na publicznej arenie współdzielonych modów będzie on unikał jakiejkolwiek centralnej cenzury, bez względu na udostępnianą twórczość.

„Właścicielem zawartości, którą stworzysz, jesteś tylko ty”. Nie zastrzegamy sobie żadnych praw do twoich dzieł, w tym również transmisji. Nie dostaniesz od nas skargi dotyczącej praw autorskich. Postrzegamy nasze dzieło jak coś w rodzaju ogólnodostępnego narzędzia do malowania albo edytowania tekstu. Byłoby nie do pomyślenia, gdyby producenci tych produktów dyktowali sposób, w jaki można je użytkować”.
„Niepokoi mnie fakt, że korporacyjna cenzura wchodzi w drogę graczom, narzucając wartości deweloperów ludziom, którzy płacą nam niemałe pieniądze. Ich opinie to nie nasza broszka” – dodaje Humble. „Mając to na uwadze, okres wczesnego dostępu wykorzystamy na zidentyfikowanie potrzeb w kontekście moderowania społeczności. Musimy zrozumieć, jak działać, żeby stworzyć miejsce inkluzywne i bezpieczne dla wszystkich”.
Wśród genialnych i pozytywnych modów z pewnością pojawią się pewne nieprzyjemne treści, jednak jeśli chodzi o grę podstawową, to Humble i zespół twierdzą, że zadbają o stworzenie miejsca bezpiecznego i zintegrowanego, o czym świadczą jego wielorasowe, panseksualne ustawienia domyślne.
Rzecznik firmy przyznał, że deweloperzy współpracują z różnymi konsultantami w sprawie widoczności różnych grup osób. „Będziemy kontynuować współpracę z działaczami interesu społecznego i twórcami, którzy często są w branży gier marginalizowani, ponieważ zależy nam na ich ich opinii” – powiedział rzecznik.
Własny świat
Humble uważa, że Life by You to gra, przy której każdy powinien się dobrze bawić. „Możesz stworzyć swój własny świat i zaludnić całe miasto kimkolwiek zapragniesz. A potem możesz stworzyć dowolną wersję samego siebie i wejść do własnego świata. Możesz działać tak, by wszyscy byli w tobie szaleńczo zakochani, żyć w świecie, w którym nie masz żadnych rówieśników, albo nadać wszystkim tę samą płeć”.

Deweloperzy są przekonani, że Life by You daje szansę na przeżycie skrytych fantazji bez obawy o cudze opinie. „Bardzo chciałem, aby gra była nie tylko jednoosobowa, ale też umożliwiała zabawę offline” – przyznaje Humble. „Wiele osób korzysta z symulatorów życia dla eksploracji samych siebie. Mogą opowiedzieć historię, która pomoże im odkryć swoją seksualność lub poeksperymentować z założeniem rodziny, małżeństwem lub zmianą płci”.
„To jest mój świat i mogę z nim robić, co zechcę – myślę, że taka idea przemawia do graczy. Do mnie przemawia na pewno, dlatego właśnie chciałem stworzyć taki tytuł”.
Wczesny dostęp do Life by You rozpocznie się w Epic Games Store już 4 czerwca.