Aktualności

SPINE rzuca cię w sam środek mistrzowskiej akcji Gun Fu

B
Brian Crecente
12 cze 2025

W nadchodzącej jednoosobowej grze akcji SPINE znajdzie się coś z Johna Woo, Johna Wicka, a także Batmana: Arkham Asylum. Wszystko to zlewa się w szaleńczy chaos „Gun Fu”, osadzony w ponurej cyberpunkowej przyszłości. 

Założone w 2002 roku na Cyprze studio Nekki tworzy gry przy użyciu własnego oprogramowania do animacji o nazwie Cascadeur. Reżyser gry SPINE, Dmitry Pimenov, stwierdza, że studio często wykorzystuje gry, aby zademonstrować swoje techniczne możliwości w zakresie animacji.

„Uznaliśmy, że warto stworzyć grę, w której wykorzystamy dobrze pracę kamery oraz animacje, a także w której będzie można posługiwać się bronią” – tłumaczy. „Tak narodził się pomysł walki w stylu Gun Fu.”
Spine – Summer Game Fest: 1
Dla tych, którzy nie wiedzą, Gun Fu to styl walki na bliskim dystansie, łączący strzelanie z broni z walką wręcz. Styl ten po raz pierwszy zaprezentował słynny reżyser filmów akcji z Hongkongu, John Woo, w swojej produkcji Byle do jutra z 1986 roku, gdzie główną rolę zagrał Chow Yun-fat. Filmy Woo i ten charakterystyczny styl akcji zyskały popularność w USA; został wykorzystany na przykład w takich tytułach jak Desperado czy Matrix, a najbardziej znanym (i najnowszym) przykładem są filmy z serii John Wick.

Gry również chętnie z niego korzystały, począwszy od efektu „bullet time” w Max Payne, przez dynamiczną walkę w Bayonetta, aż po rytmiczną akcję w Pistol Whip.

„Krótko mówiąc, SPINE to gra akcji z płynną walką Gun Fu w cyberpunkowym świecie” – mówi Pimenov.  „Przedstawia historię Redline, głównej bohaterki, która otrzymuje potężny, świadomy implant bojowy o nazwie SPINE, zwiększający jej refleks i pozwalający dokonywać heroicznych czynów“.

Sterowanie w grze przypomina to z Batman: Arkham Asylum, gdzie przyciski akcji pozwalają atakować, łączyć ciosy w kombinacje, unikać i blokować, a spust służy do strzelania, używania spreju do dezorientowania grupy napastników oraz parowania ciosów w walce wręcz. 

Pierwsza scena wersji demo SPINE podczas Summer Game Fest rozgrywa się w obskurnym barze, gdzie Redline zostaje oskarżona o zabicie szeregu osób. Bohaterka wykonuje kopnięcia z przewrotu, uderza pistoletem, strzela i wiruje w powietrzu, eliminując wszystkich napastników w barze, odbijając się między nimi niczym piłeczka ping-pongowa, a czerwono-niebieska bańka ostrzegawcza nad jej głową pomaga w unikaniu nadlatujących pocisków. Umiejętność błyskawicznego i płynnego łączenia walki wręcz z szybkimi seriami strzałów idealnie oddaje ducha Gun Fu, który jest inspiracją gry. Jeśli w tanecznym wirze wokół atakujących przeciwników wystarczająco osłabisz jednego z nich, możesz jednocześnie nacisnąć dolny i lewy przycisk akcji, by przeprowadzić szybką, filmową eliminację.

Akcja początkowo rozgrywa się z oddalonej perspektywy trzeciej osoby, ale później, w zatłoczonym pomieszczeniu, kamera przechodzi na widok z góry, umożliwiając sprytne eliminacje przeciwników na wzór Johna Wicka.

„Każdą misję traktujemy jak krótkometrażowy film” – wyjaśnia Pimenov. „Dlatego do każdej z nich sięgamy po inne wzorce. Kiedy zaczynaliśmy pracę nad tym projektem, spisałem sceny, które chciałem zobaczyć w grze, jak walka na dachu budynku, na dachu pociągu, w dojo i tym podobne. Następnie stworzyliśmy wokół tych wybranych scen fabułę, tak aby całość była spójna”.

„Jedna z pierwszych misji w grze rozgrywa się w miejscu przypominającym otoczone murem miasto. Jest ona dość łatwa i pozwala zapoznać się z mechaniką gry”.

Podczas walki kamera ustawia się automatycznie, co pozwala skoncentrować się na eliminowaniu przeciwników, a nie na kadrowaniu sceny.
Spine – Summer Game Fest: 2
Wersja demo SPINE skupia się niemal wyłącznie na akcji, dlatego nie mamy okazji zobaczyć obiecanej przez studio porywającej fabuły, w której Redline i jej implant SI stają do walki z „opresyjnym reżimem SI”. Mimo braku narracji, zwróciłem uwagę na kilka rzeczy, między innymi na to, że w niektórych obszarach wszyscy noszą zestawy VR i jakby bezmyślnie kiwają się w miejscu. 

Demo kończy się pojedynkiem z bossem. W trakcie tej walki muszę skupić się na pokonaniu Eddy Kopp, szczupłej wojowniczki w czarnym stroju, uzbrojonej w karabin maszynowy, która potrafi znikać w najgorszych możliwych chwilach. 

Przed finałową konfrontacją Pimenov nachyla się i pyta, czy boję się pająków. Gdy rozpoczyna się walka z bossem, wiem już czemu: Kopp potrafi też kontrolować czerwone, przypominające pająki drony, które zachowują się jak chodzące miny. Początkowo znajdują się na suficie, ale podczas starcia przemieszczają się po pokoju, włażą pod nogi i eksplodują. To rozpraszające i budzące niepokój zagrożenie sprawia, że walka z Kopp staje się jeszcze większym wyzwaniem.

SPINE ma ukazać się w przyszłym roku na Epic Games Store.