Artykuł

Twórcy Star Wars Outlaws o kontroli kreatywnej, ułatwieniach dostępu i puszystej stronie mocy

L
Laura Kate Dale
21 sie 2024

Za nieco ponad tydzień ujrzy światło dzienne Star Wars Outlaws . W tej grze przygodowej z otwartym światem wcielisz się w Kay Vess, uroczą przestępczynię, która operuje na krańcach galaktyki. Nasza bohaterka dąży do wykonania tego jednego, ostatniego wielkiego skoku, który pozwoli jej porzucić dotychczasowe życie, a towarzyszy jej w tych próbach futrzasty kompan, Nix.

Podczas targów gamescom mieliśmy okazję porozmawiać z Julianem Gerightym, dyrektorem kreatywnym gry, o kulisach produkcji w obliczu zbliżającej się premiery.

Zważywszy, że Outlaws jest jedną z kilku gier osadzonych w uniwersum Gwiezdnych wojen, które niedawno trafiły lub wkrótce trafią na rynek – od różnych wydawców – zapytałam, jak projekt został zaprezentowany Lucasfilm i co, zdaniem Gerighty'ego, wyróżnia produkcję Ubisoftu na tle konkurencji.

– Współpracując z developerami, studio Lucasfilm Games stawia sobie za zadanie między innymi zapewnienie, aby każda powstająca gra rozwijała inną wariację na temat świata Gwiezdnych wojen. My zaproponowaliśmy „otwarty świat” i motyw wcielenia się w „łotrzycę” – i to właśnie stało się naszą domeną. Studio od samego początku zapewniało znakomite wsparcie. Tak więc jedyną osadzoną w otwartym świecie grą o życiu i działalności łotrzycy będzie ta, którą oferujemy. To jest świetne, bardzo łatwo nam dzięki temu zaangażować się w temat i naprawdę popuścić wodze fantazji.

1Gerighty potwierdził, że punkt wyjścia dla prezentacji stanowiły gatunek rozgrywki i koncepcja: realizacja fantazji o byciu łotrzycą.

– To podejście było w stu procentach naszą propozycją. Zaczęliśmy około czterech lat temu, z bardzo małym wówczas zespołem. Usiedliśmy i zaczęliśmy rozmawiać o tym, co Gwiezdne wojny znaczą dla nas, bo jestem ogromnym fanem tej sagi. Była to więc prawdziwa przyjemność móc pracować nad tym projektem. Zaczęliśmy dyskutować o postaciach, bohaterach, którzy naprawdę do nas przemówili, gdy byliśmy dziećmi. Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że do naszych wewnętrznych 7-latków czy 15-latków wyjątkowo przemawiała postać łotra takiego jak Han Solo, przemierzającego galaktykę z najlepszym przyjacielem Chewiem, właściwie dwunogim psem, w swoim trzymającym się w całości tylko na słowo honoru statku. To dokładnie ten typ bohatera, z którym się utożsamialiśmy.

– To zatem wywodzi się z fantazji, jaką gracz snuje o byciu takiego rodzaju łotrem i zawadiaką. Do tego wykorzystaliśmy naszą biegłość w tworzeniu otwartych światów. Wiemy, jak je budować. Fantazja o byciu łotrzycą i otwarty świat – co to oznacza na dłuższą metę? To właśnie Lucasfilm Games zasugerowało erę, wpłynęło na decyzję o umiejscowieniu akcji dokładnie w środku oryginalnej trylogii.

2Byłam również ciekawa roli, jaką Nix, uroczy futrzasty kompan Kay, ma w samej mechanice gry, w jaki sposób pomaga rozszerzyć fantazję świata Gwiezdnych wojen na protagonistkę, która nie jest Jedi.

– Nix został stworzony jako rozwiązanie problemu z rozgrywką. Kay, twoja postać, nie jest Jedi. Nie posiada nadprzyrodzonych mocy. Ma za to coś w rodzaju, jak by to ująć... To coś, jak przedłużenie ramienia. Jak Pan Fantastic. Jej „moc” przyjmuje formę futrzastego stworzenia. Zawsze kontrolujesz Nixa i możesz mu kazać się skradać, odwrócić czyjąś uwagę, wyłączyć kamery, atakować, odbijać granaty – i tak dalej. 

3 GBW Star Wars Outlaws rzuca się w oczy imponujący postęp, jaki twórcy poczynili w zakresie ułatwienia dostępu graczom z niepełnosprawnościami w porównaniu z ich poprzednim tytułem: The Division. Ubisoft w ostatnich latach podejmuje godne uwagi starania, aby czynić swoje gry przystępnymi dla jak najszerszego grona graczy z niepełnosprawnościami. Jednak Outlaws zdaje się iść jeszcze o krok dalej, wprowadzając takie udogodnienia, jak możliwość konfigurowania opcji ułatwień dostępu dla powszechnych kategorii niepełnosprawności oraz imponujący zakres opcji personalizacji.

– Filozofia, jaką zastosowaliśmy, była następująca: to ma być coś zupełnie innego niż The Division, nad którym oczywiście pracowaliśmy w Massive Entertainment, a także od The Division 2. Chcieliśmy, aby po tę grę mógł sięgnąć każdy, aby mógł się nią cieszyć i ją ukończyć, niezależnie od poziomu umiejętności czy posiadanej niepełnosprawności. Zaplanowaliśmy więc z grubsza, co chcemy osiągnąć w kontekście rozgrywki: elementy takie jak wskazówki do znajdowania ścieżek, dostosowanie trudności niektórych łamigłówek, a nawet całkowite usunięcie trudności z wybranych zagadek.

– Tak, aby osiągnąć odpowiedni poziom wyzwania i potrzebnych umiejętności. Oczywiście uwzględniliśmy daltonizm. Pomyśleliśmy też o osobach z wadami słuchu. Mamy napisy i opisy dźwiękowe do każdego z przerywników filmowych, a także wiele innych udogodnień, które pomagają naprawdę zanurzyć się w tym, co prezentujemy na ekranie.

4Zapytany o dalsze plany dotyczące opcji ułatwień dostępu w Outlaws lub przyszłych grach studia, Gerighty wydawał się niezwykle optymistyczny.

– Będziemy nieustannie rozwijać grę. Oczywiście ogranicza nas termin premiery, to, co możemy wdrożyć do tego czasu, ale dążymy do stworzenia jak najbardziej dostępnego doświadczenia – powiedział. – Jeśli chodzi o przyszłość, to naprawdę super, jak łatwo stworzyć opisy dźwiękowe dla przerywników filmowych. Na pewno w przyszłości zawsze będziemy je uwzględniać. Uważam, że to świetny sposób na bycie naprawdę inkluzywnym. Po prostu warto to robić.

Star Wars Outlaws można już teraz kupić w przedsprzedaży w Epic Games Store. Premiera gry będzie miała miejsce 30 sierpnia. W międzyczasie koniecznie sprawdź nasze pierwsze wrażenia z gry.