Aktualności

The Greenening to relaksująca, ale innowacyjna zarazem gra typu incremental

R
Rachel Watts
25 mar 2026
Wiele gier typu incremental (znanych również jako clickery i gry idle) dotyczy, w jednym słowie, produkcji. Ulepszenia, przedmioty, umiejętności, bonusy i wirtualna waluta, którą gromadzisz – zabawa w tym gatunku polega na czujności gracza w pomnażaniu wirtualnego kapitału. I chociaż pojawiały się przytulniejsze, bardziej relaksujące odsłony tego gatunku, cel zawsze koncentruje się na wydajności systemu produkcji. Chodzi o to, żeby duża liczba rosła.

Jest jednak jedna gra typu incremental, która podchodzi do gatunku bardziej introspektywnie – to The Greenening od studia Erkberg Games. Ma wszystkie znane mechaniki clickerów i gier idle, ale tematyka, atmosfera i cel gracza są radykalnie inne. 
 

Od nasionka do kiełka


The Greenening to relaksująca gra typu incremental, w której twoim zadaniem jest przywrócenie życia umierającej planecie – przekształcenie jej spustoszonego, pokrytego popiołem krajobrazu w tętniący życiem nowy świat. Za pomocą kropel wody z chmury musisz oczyszczać powierzchnię planety z warstw popiołu, odsłaniając surowce. Te z kolei pomagają odblokować nowe umiejętności i ulepszenia do usuwania kolejnych pokładów popiołu. Kiedy krople wody się wyczerpią, dzień dobiega końca, a rozpoczęcie nowego dnia oznacza odzyskanie kolejnego kawałka ziemi.

Dla niezależnego dewelopera Erika Schulze koncept The Greenening zaczął nabierać kształtów około dwóch lat temu. „Zacząłem opracowywać koncepcję gry pod koniec 2024 roku, a prototyp powstał na początku 2025 roku” – mówi Schulze. „Płynnie przeszło to w produkcję pełnej gry, czym zajmuję się od tamtej pory”. 
The Greenening to relaksująca, ale innowacyjna zarazem gra typu incremental – iść
Schulze wyjaśnia, że choć prace nad projektem rozpoczęły się stosunkowo niedawno, sam pomysł towarzyszył mu od ponad dekady. Najwcześniejsza wersja tego pomysłu to gra stworzona w 48 godzin na game jam w 2016 roku. Był to Ludum Dare 31, a tematem przewodnim było „cała gra na jednym ekranie”. Ta wczesna iteracja była bardziej nastawiona na akcję i łączyła elementy tower defense ze strategią. Dzieli ją przepaść od tego, czym gra miała się ostatecznie stać, ale zapewniła żyzny grunt, na którym The Greenening mogło wyrosnąć.

„Tamta gra też była typu incremental i myśl o zrealizowaniu tego podstawowego pomysłu – podlewania jałowego krajobrazu i przywracania go do życia – towarzyszyła mi przez lata” – mówi Schulze. „Co jakiś czas próbowałem tworzyć prototypy z różnymi mechanikami, ale ostatecznie nic z tego nie wychodziło. Aż do teraz”.

Schulze to samouk tworzący gry hobbystycznie od ponad dwudziestu lat. Jako nastolatek tworzył gry w RPG Maker, potem przeszedł na Flasha i Construct 2. Po ukończeniu studiów dołączył na początku 2017 roku do niezależnego studia Fizbin jako programista Unity, a w 2021 roku rozpoczął samodzielną działalność. „Moje główna specjalizacja to programowanie, ale przez lata tworzenia mnóstwa bardzo małych, niby ukończonych gier – głównie na game jamach – nauczyłem się też sporo o innych aspektach tworzenia gier”.

Po czasie spędzonym w Fizbin i latach pracy nad własnymi projektami Schulze wydał swoją pierwszą grę, Recollection, w kwietniu 2023 roku. Recollection to krótki walking simulator, w którym gracz nawiązuje kontakt z przyrodą poprzez minigry. Tak jak w The Greenening, głównym motywem jego pierwszej gry jest docenianie świata natury – wątek, który Schulze zamierza dalej eksplorować w swoich dziełach. 

„Po prostu uwielbiam przyrodę. Spacerowanie po lasach i górskich krajobrazach to najlepsza rzecz na świecie. To w pewnym sensie stało się moim motywem przewodnim jako twórcy gier” – mówi Schulze. „Uważam, że przypomnień o konieczności dbania o świat natury i szanowania go nigdy nie jest za wiele. Moimi grami chcę budować świadomość przyrody i szerzyć zamiłowanie do niej – ze wszystkim, co ona obejmuje”.

Podczas gdy Recollection jest refleksją nad docenianiem natury, w The Greenening gracz aktywnie ją odbudowuje. To gra typu incremental, w której chodzi o produkcję – ale wyłącznie w kontekście pomocy planecie. Daje tę samą przyjemność i satysfakcję, jaką gatunek czerpie z powtarzalności, ale nie ma tu dużej liczby, która nieustannie rośnie. Dostajesz te same zastrzyki dopaminy z ulepszania i odblokowywania umiejętności, ale nie służą one produkcji kapitału – to zupełnie inny rodzaj wzrostu. 
The Greenening to relaksująca, ale innowacyjna zarazem gra typu incremental – mapa
Nawet umiejętności do odblokowania nie wydają się tak nachalne jak ich odpowiedniki w innych grach tego gatunku. W wersji demonstracyjnej obejmują one powiększenie pojemności chmury, zwiększenie rozmiaru kropel i zdolność regeneracji wody z upływem czasu. Nic nie przyspiesza – tempo gry pozostaje całkowicie niezmienione. Po godzinie spędzonej z demem wygląda na to, że żadne z ulepszeń nie zaburza wyluzowanego klimatu gry. Nawet po odblokowaniu większości drzewka umiejętności wciąż podlewasz krajobraz.

Efektem tych decyzji jest gra typu incremental o wolniejszym tempie. Sprawia wrażenie tytułu, któremu mniej zależy na przyciągnięciu twojej uwagi niż innym przedstawicielom gatunku. Podlewając krajobraz, możesz klikać, żeby krople spadały, albo nie klikać wcale i pozwolić im opadać swobodnie w naturalnym rytmie. Swobodnie opadające krople w połączeniu z kojącą muzyką lo-fi synth dają cudownie medytacyjne doznanie. 
 

Spokój ponad komercję


Choć relaksująca atmosfera The Greenening ukoiłaby najgorszą migrenę, Schulze podkreśla, jak ważne było dopracowanie systemu progresji. „Zapewnienie przyjemnego i motywującego przepływu przez całe doświadczenie leży u serca tego gatunku” – mówi Schulze. „Wszystko inne jest drugorzędne”. 

To „serce” gatunku to coś, czego Schulze nauczył się, grając w inne gry – zarówno klasyki, jak i współczesne tytuły. „Nodebuster i Digseum to zdecydowanie dwa tytuły, które zapoczątkowały obecną falę krótkich, aktywnych gier typu incremental” – mówi. „Ale moja własna historia z tym gatunkiem sięga znacznie dalej, do jego wczesnych dni. Pierwsze, które wzbudziły moje zainteresowanie, to A Dark Room i Candy Box – w tamtych czasach obie były prawdziwym objawieniem. Z nowszych faworytów mogę wymienić Astro Prospector, Tower Wizard i Far Fishing”.

Ciekawe jest, jak The Greenening osiąga równowagę między wyluzowaną atmosferą a podążaniem śladami poprzedników dzięki stałemu strumieniowi progresji motywującemu gracza. Na pierwszy rzut oka te podejścia mogą wydawać się zupełnie sprzeczne, ale tutaj łączą się za sprawą tematyki ogrodnictwa i natury. 
The Greenening to relaksująca, ale innowacyjna zarazem gra typu incremental – węzły
Oprócz przywracania planety do życia i odblokowywania ulepszeń masz też ogród, w którym możesz uprawiać rośliny i kwiaty. Ważną częścią progresji w The Greenening jest obserwowanie, jak twój ogród robi się coraz większy. Rośliny stanowią „idle'ową” część gry – zbierają surowce, które również możesz wydawać na ulepszenia i umiejętności. Gromadzenie i rozwijanie zasobów nabiera tu jednak zupełnie nowego znaczenia. Sadzisz po to, by odbudować. Możesz nawet dostosowywać układ ogrodu, przenosić zebrane rośliny i zmieniać kolory kwiatów, zagłębiając się w estetyczne aspekty ogrodnictwa. Można też pozwolić, by wszystko rosło losowo, oddając się buntowniczej stronie natury. 

The Greenening to relaksująca gra typu incremental, ale jej mechaniki ogrodnicze wywracają do góry nogami nasze rozumienie całego gatunku. Ta gra całkowicie przeformułowuje nasze podejście do procesów pracy i produkcji – w sposób zarówno łagodny, jak i radykalny. 

The Greenening pojawi się wkrótce w Epic Games Store.