Wysokie stawki, wielka moc
Protego, największa agencja szpiegowska na świecie, została zniszczona. Tylko jedna osoba może wejść w posiadanie kart C.A.R.D.S, by zjednoczyć rozsiane po całej planecie oddziały Protego i ocalić świat.
To właśnie Ty.
Podążając za głosem ostatniego analityka agencji Protego, Jima Ratio (Grega Millera), musisz opanować wyjątkowe moce każdego z oddziałów podczas rozgrywki w taktycznego pasjansa — innego niż wszystko, w co dotychczas przyszło Ci grać. Poprowadź swoje zespoły do domu poprzez intrygującą historię, w której nie możesz ufać nikomu. Zachowaj zimną krew w świecie szpiegów obdarzonych sztuczną inteligencją i ulepszonych cybernetycznie agentów.
Najważniejsze cechy:
— Campaign prezentuje pokrótce opowiedzianą historię i przedstawia mechaniki rozgrywki. Tryb „Countdown” sprawdzi Twoją wytrzymałość, gdy będziesz walczyć z kolejnymi falami unikalnych talii, a tryb „Skirmish” da Ci niezliczoną ilość sposobów na zabawę odblokowanymi oddziałami.
— Piękna, oryginalna grafika postaci i nastrojowy wystrój gry umieszczą Cię w samym sercu Twojego własnego cyberpunkowego spisku.
— Pełnometrażowe przerywniki filmowe FMV z udziałem Grega Millera i Inela Tomlinsona opowiadające oryginalną historię gry — napisaną przez zespół odpowiedzialny za tytuły takie jak Thomas Was Alone, Subsurface Circular czy John Wick Hex.
— Umilająca przygody ścieżka dźwiękowa autorstwa Jona Everista (Battletech, Shadowrun Hong Kong).
Często zadawane pytania
Czy to gra w pasjansa?
Tak… jakby. The Solitaire Conspiracy to gra inspirowana jednym z rodzajów pasjansa — tak zwanym „Streets and Alleys” — jednak z pewnymi pomniejszymi poprawkami i wzbogacona o moce każdego z kolorów kart. W trybach „Skirmish” (w którym to Ty wybierasz kolory i moce kart) i „Campaign” grasz w swoim własnym tempie i tyle, ile tylko chcesz. Tryb „Countdown” stworzono za to, aby umożliwić najbardziej zagorzałym graczom sprawdzenie swoich umiejętności w obliczu tykającego zegara.
Czy w grze znajdują się mikropłatności?
Nie. Wiemy, że stworzyliśmy grę karcianą i że istnieje ryzyko, że nasi gracze pomyślą sobie, że elementy odblokowujące jej mechaniki i przyspieszające osiąganie postępów lub kosmetyczne będą płatne. Jednak tak nie będzie. Pewnego dnia możemy wypuścić do gry jakiś fajny dodatek — a gdy do tego dojdzie, najprawdopodobniej będzie on płatny w tradycyjny sposób — jednak nigdy nie umożliwimy podwojenia ilości gromadzonych PD czy zdobycia nowego, wyjątkowo błyszczącego koloru kart za pieniądze.