
Aktualności
Nie daj się zwieść uroczym postaciom z Escape from Duckov – ta gra typu looter-shooter jest naprawdę wymagająca
A
Ana Diaz
Escape from Duckov to wymagająca gra z widokiem z góry z gatunku looter-shooter dla pojedynczego gracza, stworzona przez Team Soda i wydana przez Bilibili. Miałam okazję zapoznać się z tą grą na targach gamescom 2025 w ramach prywatnej sesji z deweloperami. Ogólnie rzecz biorąc, pokaz przedpremierowy był okazją do zagrania w trudną grę, która zapewne spodoba się osobom lubiącym intensywne, aczkolwiek niezbyt poważne pozycje z gatunku looter-shooter.

Gracze, którzy znają popularny tytuł, Escape from Tarkov, pewnie od razu zauważą podobieństwo jego brzmienia do Escape from Duckov. Ale, jak się okazuje, kaczuszkowa przygoda nie ma związku z popularnym pierwowzorem. Przedstawiciel studia Team Soda wyjaśnia, że gra nie jest licencjonowanym spin-offem, ale zainspirowała się słynną serią.
„Stworzyliśmy grę, ponieważ zespół deweloperów uwielbia [Escape from Tarkov]” – wyjaśnia przedstawiciel studia.
Escape from Tarkov to taktyczna strzelanka pierwszoosobowa z trybem wieloosobowym, która charakteryzuje się realistyczną grafiką. Ta kaczuszkowa gra to strzelanka z widokiem z góry, którą z kolei charakteryzuje surowy, kreskówkowy styl graficzny. Escape from Tarkov słynie z tego, że po zakończeniu sezonu resetuje postępy graczy. Ten element rozgrywki nie występuje w Escape from Duckov. Podsumowując, obie gry w dużym stopniu różnią się od siebie. W Duckov gracze znajdą jednak równie wyśrubowany poziom trudności, jak w Escape from Tarkov i znaną im doskonale z tej ostatniej mechanikę gry survivalowej.
„Producent spędził tysiące godzin, grając w Escape from Tarkov, jednak uważał, że gra jest naprawdę hardkorowa” – mówi nam przedstawiciel studia. „Odczuwa się w niej duże napięcie, co [odstrasza] wielu graczy. Chciał zatem, żeby istotę tego doświadczenia poczuli też inni gracze”.

Gra rozpoczyna się z przytupem i od pierwszych chwil stanowi duże wyzwanie. Grałam na przedostatnim, prawie najłatwiejszym, poziomie trudności. Mimo tego, żołnierze w samouczku byli w stanie mnie zabić zaledwie dwoma atakami. Już na tak wczesnym etapie gry musiałam opanować turlanie się i unikanie ciosów, żeby moja postać mogła zbliżyć się do wroga i uderzyć go pałką. (W takich chwilach przekonywałam się, że dzięki stylowej grafice aż nadto utożsamiam się z płaczącą kaczuszką, uciekającą co sił, aby przeżyć.)
Zwiedzam różne pomieszczenia w tym krętym, podziemnym labiryncie, aż wreszcie znajduję w skrzyni broń. Zdobycie pierwszej broni dystansowej znacznie ułatwia mi rozgrywkę, ale nadal muszę dbać o to, by załadować ją właściwą amunicją i rozważnie oddawać strzały, aby nie marnować ograniczonej liczby nabojów. Po przejściu zaskakująco trudnego samouczka trafiam do podziemnego bunkra, który pełni funkcję bazy dla mojej kaczuszki.
Tam mogę składać meble, aby lepiej wyposażyć swoją kaczuszkę i wytwarzać nowe rodzaje przedmiotów. Głównym celem gry są patrole poza bazą i zbieranie zasobów, aby po powrocie do niej ulepszać postać oraz przedmioty. Podstawowa mechanika rozgrywki jest dość prosta i łatwa do zrozumienia, mimo, że gra stawia wiele trudnych wyzwań. Opuszczam bazę, zwiedzam okolicę, pokonuję wrogie obozy i je plądruję. Mogę się stamtąd teleportować z powrotem do bazy lub wrócić pieszo na błoniastych nóżkach, aby dostarczyć świeżo zdobyte zasoby do obozu.

Im dalej oddalam się od bazy w obszerny świat, tym więcej spotykam nowych wyzwań, które rzucają mi kolejne kłody pod nogi. Muszę dbać o paski wytrzymałości, pragnienia i tym podobne. To, w połączeniu z ekwipunkiem, który na początku zawierał jedynie kilka przedmiotów, motywuje mnie do przemyślenia każdej podejmowanej decyzji oraz rozważenia sposobu, w jaki wykorzystam każdy przedmiot. W pewnym momencie zdarzyło mi się wypić mnóstwo mleka, aby zrobić miejsce na drewno, które potrzebowałam zabrać do bazy.
Uważam, że chociaż gra sprawiła mi duże trudności, to jest bardziej przystępna niż Escape from Tarkov. Elementy takie, jak opcja dostosowania poziomu trudności rozgrywki i szybkie wejście do świata gry, sprawiają że stosunkowo łatwo się w nią wciągnąć. Ostatecznie okazało się, że to nieco trudniejsza pozycja niż te, po które zwykle sięgam, ale kwaczące maluchy są dość twarde, by przetrwać nawet w najtrudniejszych warunkach.
Escape from Duckov zostanie wydane na komputery macOS i Windows. Możesz już teraz dodać grę do listy życzeń w Epic Games Store.
